



Outsourcingowe usługi to jeden z wielkich atutów polskiej gospodarki. Raczkowały w latach 90., dziś tworzą dużą, ultranowoczesną branżę.
Niecałe dwie dekady wystarczyły, by budowana w naszym kraju od zera branża outsourcingowa weszła do pierwszej światowej ligi. Proste prace popularne w latach 90. zeszły na dalszy plan- pojawiły się skomplikowane usługi biznesowe z najwyższej półki. - Ostatni rok ugruntował pozycję Polski jako lokalizacji dla projektów z pogranicza KPO, DS i R&D. A Wrocław, Kraków i Warszawa mają szansę stać się liczącymi się ośrodkami strategicznych usług biznesowych - inwestycji, w których przydaje się wysoko wykwalifikowana kadra, a nie niskie koszty! - zapowiada Jacek Levernes, członek zarządu HP Europe i prezes ABSL (Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych) w Polsce.
KRYZYS i UE
Impulsem do rozwoju sektora była postępująca specjalizacja. - Część jednostek pozostała centrami usług wspólnych, część świadczyła usługi wyłącznie dla klientów zewnętrznych, a kolejna grupa łączyła oba obszary - objaśnia Jacek Levernes. Firmy outsourcingowe, rosnąc, musiały radzić sobie z coraz bardziej skomplikowanymi procesami. - Zaczęliśmy oferować wysoko specjalizowane usługi, a ich podstawą była centralizacja wewnątrz naszej grupy. Zaczęliśmy budować centra usług - rachunkowość, HR, doradztwo podatkowe, usługi teleinformatyczne. W ten sposób wkroczyliśmy w BPO, obszar zdominowany przez duże firmy międzynarodowe- komentuje szef Impela. Podobną ścieżką podążali jego konkurenci: według ABSL, 90 proc. centrów outsourcingowych w ciągu ostatnich dwóch lat zmieniło profil działalności, wprowadzając bardziej zaawansowane usługi. - Ten trend powinien się utrzymać w kolejnych 2-3 latach - zapewnia prezes tej organizacji.
Kluczowe dla branży wydarzenia to wstąpienie do UE oraz zawirowania na rynkach finansowych. -Ponad połowa istniejących przedsiębiorstw z tej branży powstała w latach 2005-08! W tym czasie także na świecie dynamicznie rozwijał się sektor usług biznesowych. Kolejnym bodźcem do jego rozwoju był kryzys. Wiele międzynarodowych korporacji, szukając oszczędności, zaczęło powierzać wybrane procesy biznesowe partnerom zewnętrznym i tworzyć własne jednostki outsourcingowe. Niemało projektów trafiło wtedy właśnie do Polski - informuje prezes ABSL.
SILNI IAK NIGDY
Sektor jest dziś mocny i wciąż szuka nowych dróg rozwoju. Na przykład, łączenia usług kilku spółek. Tak powstała Grupa Outsourcing Experts (OEX) - grupa kapitałowa ArchiDoc połączyła się ze spółkami Cursor, Galposter i Voice Contact Center, należącymi do Funduszu Neo Investments. - Dokonaliśmy kompilacji usług niespotykanej dotąd na rynku. Zintegrowaliśmy obszary zarządzania dokumentami, back-office, wsparcie sprzedaży i marketingu oraz call i contact center. Potencjał rynkowy budujemy wykorzystując efekt synergii między spółkami z grupy. Współpracujemy już z ponad 500 firmami - zachwala przedsięwzięcie Konrad Rochalski, prezes OEX. I definiuje cel: w perspektywie trzech lat stać się jednym z największych
graczy na polskim rynku BPO.
Największa szansa stojąca dziś przed branżą outsourcingową? -Trwa kolejna faza rozwoju polskiego rynku -przyspieszenia konkurencyjności przemysłu ciężkiego i energetyki - obszaru wcześniej zmonopolizowanego- uważa Grzegorz Dzik. Outsourcerom będzie jednak o tyle łatwiej, że decyzją Ministerstwa Finansów znajdą się w grupie podmiotów, które wspierane będą grantami dla inwestycji strategicznych. Ale nawet bez grantów dynamika ich ekspansji i tak imponuje. - Według prognoz ABSL, do końca 2011 r. sektor outsourcingu urośnie o ponad 10 proc. i, sięgając pułapu 80 tysięcy zatrudnionych, umocni się na pozycji jednej z najbardziej innowacyjnych gałęzi polskiej gospodarki - podsumowuje Jacek Levernes.
Wojciech Kwinta
Biuro Klientów Strategicznych, 02-697 Warszawa, ul. Rzymowskiego 53, Tel. +48 022 595 40 40, Fax. +48 022 595 40 41
